Stołeczna Gazeta Wyborcza o warszawskim seminarium "Homorodzina"

„”Wyobraźmy sobie rodzinę: on i on – małżeństwo z dwudziestoletnim stażem – wychowują syna. To egzotyka szwedzkiego ustawodawstwa czy wyraz przestrzegania praw człowieka?”” – pyta na wstpnie tekstu o warszawskim seminarium „”Homorodzina”” Aleksandra Krzyzaniak-Gumowska. Zapraszamy do lektury artykulu.””Wyobraźmy sobie rodzinę: on i on – małżeństwo z dwudziestoletnim stażem – wychowują syna. To egzotyka szwedzkiego ustawodawstwa czy wyraz przestrzegania praw człowieka?”” – pyta na wstpnie tekstu o warszawskim seminarium „”Homorodzina”” Aleksandra Krzyzaniak-Gumowska. Zapraszamy do lektury artykulu.

– Przeciwnikom dawania praw gejom i lesbijkom warto zadać pytanie: skoro jestem taki straszny, to co chcecie ze mną zrobić? I na ogół to ich ucisza – mówił wczoraj SĂ?ren Andersson, przewodniczący szwedzkiego Krajowego Stowarzyszenia na rzecz Równości Osób Różnych Orientacji Seksualnych. Zgromadzeni w Le Madame na seminarium „”Homorodzina”” z cyklu „”Szwecja – tak dla praw człowieka”” wybuchnęli śmiechem. Wesołość wytłumaczył Szymon Niemiec z ILGCN Polska: – W Polsce jest odpowiedź na to pytanie. Poseł do Europarlamentu Wojciech Wierzejski proponuje otworzyć obozy edukacji dla osób homoseksualnych, a LPR przygotował projekt penalizacji osób homoseksualnych.

Rzeczywiście Szwedom nie mieści się to w głowie. Dla Jonasa Gardella, pisarza i komika, który ze swoim mężem wychowuje syna, jest u nas „”egzotycznie””. Tam związki partnerskie zatwierdzono w 1995 r., prawo do adopcji osoby homoseksualne mają od 2002 r., a od lipca pary lesbijskie będą miały prawo do sztucznego zapłodnienia w szpitalu.

A u nas? Nad pokojową manifestacją – Paradą Równości – wisi widmo jej zakazu przez prezydenta stolicy. Do przestrzegania prawa przywoływały go już m.in. Amnesty International, pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Magdalena Środa, kandydat na prezydenta Marek Borowski, SdPl, Partia Demokratyczna. Wczoraj głos zabrał również rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll: – Zwróciłem się do prezydenta Kaczyńskiego z pytaniem, jak może uzasadnić swoją decyzję w świetle siódmego artykułu konstytucji, a więc, że każdy organ władzy ma działać na podstawie prawa i w ramach prawa. Odmowa nie może być argumentowana ideologicznie.

W takich okolicznościach dla polskich panelistów wczorajszego seminarium szwedzkie ustawodawstwo wygląda na „”egzotyczne””. – W Szwecji przestało mieć znaczenie, czy ktoś jest homo- czy heteroseksualny. Jonas i jego mąż Mark są drugą, po parze królewskiej, wymarzoną parą, obok której chciałby mieszkać przeciętny Szwed. Mark jest trzecim najbardziej pożądanym przez Szwedki Szwedem. Tam przystojny facet jest po prostu przystojnym facetem – mówiła Beata Maciejewska, dyrektorka fundacji Przestrzenie Dialogu, organizatorka seminarium.

– Nie żyjemy w raju dla gejów i lesbijek, ale debata o ich prawach jest debatą o prawach człowieka – podkreślała Mika Larsson z ambasady Szwecji w Warszawie.

Kiedy u nas może dojść do takiej rozmowy, skoro prezydent Warszawy ma nawet problem z przestrzeganiem konstytucji?