List protestacyjny wobec łamania praw człowieka w Poznaniu

„”Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji”” – pisza sygnatariuszki/sze listu protestacyjnego, m.in. Maria Janion, Maria Szyszkowska, Agnieszka Graff, Kazimiera Szczuka, Barbara Umińska, Sławomir Sierakowski, Kinga Dunin, Yga Kostrzewa, uczestnicy Marszu w Poznaniu. Pod listem podpisal sie takze zarzad Fundacji Przestrzenie Dialogu: Beata Maciejewska i Ryszard Ziarkiewicz””Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji”” – pisza sygnatariuszki/sze listu protestacyjnego, m.in. Maria Janion, Maria Szyszkowska, Agnieszka Graff, Kazimiera Szczuka, Barbara Umińska, Sławomir Sierakowski, Kinga Dunin, Yga Kostrzewa, uczestnicy Marszu w Poznaniu. Pod listem podpisal sie takze zarzad Fundacji Przestrzenie Dialogu: Beata Maciejewska i Ryszard Ziarkiewicz

„”Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji”” – pisza sygnatariuszki/sze listu protestacyjnego, m.in. Maria Janion, Maria Szyszkowska, Agnieszka Graff, Kazimiera Szczuka, Barbara Umińska, Sławomir Sierakowski, Kinga Dunin, Yga Kostrzewa, uczestnicy Marszu w Poznaniu.

TREŚĆ LISTU:

Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji.

Jedną z głównych zasad demokracji jest to, że nie wolno zakazywać pokojowych demonstracji, w trakcie których manifestuje się swoje poglądy oraz postawy – o ile nie grożą one demokracji. Marsz Równości na pewno nie był groźbą dla demokracji, odwrotnie, byłby jej potwierdzeniem i wsparciem.

Tymczasem ze względów ideologicznych, sprzecznych z zasadami demokracji, władze miasta wydały zakaz Marszu. Oficjalne powołanie się na względy bezpieczeństwa i porządku, dotyczące uczestników marszu oraz mieszkańców miasta, jest tylko wykrętem/pretekstem, ponieważ siły porządkowe zostały zgromadzone w takiej ilości, że demonstracja mogła się odbyć bez przeszkód. Zmobilizowano m.in. policję konną oraz oddziały szturmowe w ilości przewyższającej liczbę demonstrujących.

To właśnie uczestnicy marszu byli narażeni na atak nie tylko ze strony homofobicznych i agresywnych kontrdemonstrantów, ale, jak mówią świadkowie, także ze strony policji, która w radiowozach biła zatrzymanych. Zwracamy uwagę na to, że 11 listopada w Częstochowie skrajnie prawicowa organizacja ONR, wykrzykująca antysemickie i rasistowskie hasła, spokojnie przeszła przez miasto w asyście policji, choć nie była to pokojowa demonstracja.

Decyzja o zakazie przemarszu w Poznaniu miała charakter polityczny. Jest to kolejny krok przeciwko obowiązującemu w Unii Europejskiej oraz zagwarantowanemu w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej prawu, które zakazuje dyskryminacji oraz gwarantuje wszystkim obywatelom wolność zgromadzeń i wyrażania poglądów.

Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec postępującego procesu ograniczania i łamania praw człowieka w Polsce. Chcemy żyć w państwie, które gwarantuje równe traktowanie obywateli bez względu na ich wiek, płeć, orientację seksualną, kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne. Polska nie jest według nas obecnie takim państwem. Polska jest krajem dyskryminacji. Na to nie wyrażamy zgody.